Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa poinformowała w środę, że założyciel Telegrama Pavel Durov otrzymały zarzut wspierania działalności terrorystycznej i umieściła go na liście osób poszukiwanych międzynarodowo.
Jak podała agencja Interfax, FSB zarzuciła administracji komunikatora, że nie usuwa kanałów, czatów i botów „aktywnie wykorzystywanych przez ukraińskie służby specjalne oraz organizacje terrorystyczne i ekstremistyczne” do przygotowywania i koordynowania aktów sabotażu, masowych zabójstw oraz oszustw internetowych w Rosji.
Pavel Durov reaguje na zarzuty
Wkrótce po tym, jak informacja o zarzutach obiegła media, konto Telegrama w serwisie X opublikowało zdjęcie Durova pokazującego środkowy palec:

Sam Durov nie odniósł się bezpośrednio do środowego zarzutu.
Gdy sprawę otwierano w lutym, napisał, że władze „fabrykują nowe pretensje”, by ograniczyć Rosjanom dostęp do Telegrama, nazywając to „smutnym spektaklem państwa, które boi się własnego narodu”.