2 sierpnia 2026 roku w całej Unii Europejskiej weszły w życie przepisy o przejrzystości treści tworzonych lub przerabianych przez sztuczną inteligencję. Wbrew obiegowej opinii, nowe zasady nie nakładają obowiązku doklejania napisu „AI” do każdej grafiki, tekstu czy nagrania.
AI Act: dla kogo i w jakim zakresie
Jeśli wrzucasz AI-owe grafiki czy filmiki prywatnie, to możesz spać spokojnie – przepis dotyczy głównie działań komercyjnych. W momencie gdy prowadzisz kanał, promujesz produkty, dowozisz materiały klientowi, musisz mieć na uwadze dwie rzeczy:
- deepfake’i (obraz, wideo albo audio, które udają rzeczywistość na tyle, że widz może się nabrać)
- teksty w sprawach publicznych napisane lub przerobione przez AI po to, żeby kogoś informować.
W obu przypadkach odbiorca musi od razu wiedzieć, że ma do czynienia z AI.
Kary sięgające nawet 15 mln euro
Same wartości kar mogą przyprawić o zawrót głowy – kwoty sięgające do 15 mln euro albo 3 proc. rocznego światowego obrotu. Jak to jednak bywa w Polsce na ten moment nie ma kto tego egzekwować.
Choć unijny obowiązek działa od 2 sierpnia, to krajowy nadzorca – KRiBSI – rozkręci się dopiero jesienią: przepisy o kontrolach i karach wchodzą pod koniec października, a sama Komisja rusza w listopadzie.