Inteligentne okulary tworzone przez Meta miały być symbolem przyszłości technologii ubieralnej – wygodnym narzędziem do nagrywania życia, korzystania z asystenta AI i szybkiego udostępniania treści. Jednak najnowsze doniesienia medialne pokazują, że za innowacją mogą kryć się poważne problemy związane z prywatnością użytkowników.
Śledztwo dziennikarskie i pozew zbiorowy
Sprawa zaczęła się od śledztwa przeprowadzonego przez szwedzkich dziennikarzy z „Svenska Dagbladet”. Ujawnione materiały sugerują, że nagrania rejestrowane przez inteligentne okulary trafiały do zewnętrznych firm współpracujących z Meta. Ich zadaniem było ręczne oznaczanie materiałów wideo, aby pomóc w trenowaniu algorytmów sztucznej inteligencji Meta AI.
Według dokumentów procesowych tysiące pracowników analizowało nagrania użytkowników, które wcześniej zostały przesłane na serwery firmy. W USA sprawa przerodziła się już w pozew zbiorowy, w którym użytkownicy twierdzą, że zostali wprowadzeni w błąd co do sposobu przetwarzania ich danych.
Szokujące relacje pracowników
Najbardziej niepokojące są relacje osób pracujących przy moderowaniu materiałów. Informatorzy z kenijskiej firmy Sama – jednego z podwykonawców Meta – twierdzą, że podczas pracy regularnie oglądali nagrania z bardzo prywatnych sytuacji.
Na ekranach pojawiały się m.in. ujęcia z sypialni, łazienek czy momenty przebierania się w domach. Według anonimowych pracowników zdarzały się nawet nagrania scen intymnych.
Dodatkowym problemem jest skuteczność systemów automatycznego maskowania danych. Technologie mające rozmywać twarze lub wrażliwe informacje – np. numery kart płatniczych – według relacji pracowników zawodziły nawet w około 20 proc. przypadków.
Regulamin kontra marketing
Meta broni się, powołując się na zapisy w regulaminie korzystania z usług. Firma wskazuje, że interakcje z systemami AI mogą być analizowane zarówno automatycznie, jak i ręcznie.
Prawnicy reprezentujący użytkowników podkreślają jednak, że komunikacja marketingowa sugerowała znacznie większą kontrolę nad danymi. Hasła promocyjne takie jak „Pod Twoją kontrolą” mogły sprawiać wrażenie, że użytkownik decyduje o każdym aspekcie przetwarzania materiałów.
Według pozwu wielu użytkowników nie zdawało sobie sprawy, że korzystanie z funkcji asystenta AI wiąże się z przesyłaniem obrazu na serwery firmy, gdzie może on zostać obejrzany przez człowieka.
Miliony użytkowników i globalny problem
Skala problemu może być ogromna. Tylko w 2025 roku Meta sprzedała ponad siedem milionów par inteligentnych okularów. Każdy użytkownik potencjalnie nagrywał fragmenty swojego życia – często nie mając świadomości, że materiał może zostać przeanalizowany przez osoby pracujące w firmach outsourcingowych na drugim końcu świata.
Eksperci zwracają uwagę, że wraz z rozwojem technologii ubieralnych rośnie liczba nowych zagrożeń dla prywatności. Urządzenia takie jak inteligentne okulary, zegarki czy inne gadżety AI mogą rejestrować codzienne życie w sposób, który jeszcze kilka lat temu był trudny do wyobrażenia.
Źródło: bankier.pl